Jednym z moich noworocznych postanowień jest powrót do biegania i start w Survival Race. Mam ogromny sentyment do tego biegu z przeszkodami ...

Wyzwanie Survival Race 2018

/
0 Comments
Jednym z moich noworocznych postanowień jest powrót do biegania i start w Survival Race. Mam ogromny sentyment do tego biegu z przeszkodami i nie mogę się doczekać kolejnego startu!



2 i 3 czerwca w Poznaniu oraz 1 i 2 września we Wrocławiu startuje kolejna edycja miejskiego biegu z przeszkodami. Będzie to mój trzeci start w tym biegu i na pewno nie ostatni.


Survival Race to dla mnie szczególny bieg, bo to był pierwszy bieg w jakim kiedykolwiek startowałam. Pamiętam, jak na początku 2015 roku trener na siłowni, do której wtedy się zapisałam zaproponował mi, żebym dołączyła do drużyny, którą przygotowuje. Byłam przerażona i początkowo nie chciałam się zgodzić. Po długiej namowie opłaciłam pakiet startowy i nie było już odwrotu.

Pierwszy start był jednym z najbardziej stresujących dni w moim życiu! Nie mogłam zasnąć, bo bałam się, że nie dam rady i wypadnę najsłabiej z całej drużyny. Moje obawy oczywiście nie miały podstaw, bo solidnie przygotowywałam się przez kilka miesięcy. Kiedy dobiegłam do mety byłam najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Satysfakcja nie do opisania!


Dwa lata później rzuciłam wyzwanie mojej przyjaciółce Karolinie, która trenowała ze mną regularnie na siłowni. Początkowo pukała się w czoło i twierdziła, że nie da sobie rady. Udało mi się ją namówić i zapisałam nas na start na dystansie 12 km. Muszę przyznać, że byłam zaskoczona naszym wynikiem. Karolina biegła po raz pierwszy, dlatego nie chciałam wywierać na niej dużej presji. Pobiegłyśmy naprawdę na luzie, dla zabawy. Okazało się, że dobiegłyśmy jako 30ste na ponad 250 kobiet! Tamtego dnia obiecałam jej, że w kolejnym roku musimy się znaleźć w pierwszej dziesiątce.

Survival Race rzucił nam wyzwanie i już po raz trzeci wystartuję w biegu przetrwania. Najlepszy sposób na motywację to podjąć wyzwanie i wyznaczyć sobie cel. Nie biegałam przez ostatnie pół roku, bo zupełnie mi się nie chciało. Teraz, kiedy wiem, że muszę dać z siebie wszystko na starcie zaczynam znowu trenować. Dziś wstałam w ten styczniowy poranek o 8 rano i przebiegłam 5 km. Gdyby nie wyzwanie Survival Race nie wyszłabym biegać o tej porze roku.


Pamiętajcie, im wcześniej się zapiszecie, tym mniej zapłacie! 
Możecie zapisać się TUTAJ.

Do wyboru macie trzy dystanse: 

Starter 3 km 15 przeszkód
Machine 6 km 30 przeszkód
Warrior 12 km 50 przeszkód

Przeczytaj także:

Dlaczego warto wziąć udział w biegu z przeszkodami?

Moje wrażenia po starcie w Survival Race w 2017 roku

Moje wrażenia po starcie w Survival Race w 2015 roku


You may also like

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.