Zawsze uważałam wegan za szaleńców. Rozumiałam wegetarian, bo sama nie jadłam mięsa przez 3 lata w liceum. Ale weganizm? To już przesada... ...

Weganizm? Wyzwanie miesiąc na diecie roślinnej

/
5 Comments
Zawsze uważałam wegan za szaleńców. Rozumiałam wegetarian, bo sama nie jadłam mięsa przez 3 lata w liceum. Ale weganizm? To już przesada...



W mojej nowej pracy poznaje dużo ciekawych ludzi. To oni podejmują ze mną dyskusje na temat diety, a w szczególności diety roślinnej. Pomimo tego, że na co dzień jem dużo mięsa to jestem osobą o otwartym umyśle. Wierzę, że nie ma na świecie jednej właściwej diety.

Zainspirowana rozmową z klientami postanowiłam, że spróbuję przeżyć miesiąc na diecie roślinnej. Produktów mlecznych nie jem, więc jeden problem z głowy. Mięso jestem w stanie odpuścić, ale najgorzej będzie z jajkami, które kocham.

Dlaczego podejmuje wyzwanie miesiąc diety roślinnej?

Ostatnio bardzo dużo pracowałam, zaliczałam egzaminy, trenowałam. Dieta i kulinarne eksperymenty zeszły na dalszy plan. Gotowałam w kółko to samo i wybierałam najprostsze, chociaż nadal zdrowe opcje. Bardzo mało publikowałam w lutym. Brakowało mi inspiracji i motywacji.

Lubię takie wyzwania, bo one poszerzają horyzonty, uczą i motywują. Ja przede wszystkim mam zamiar wypróbować nowe przepisy, którymi będę mogła się z wami podzielić. Koniec z sałatką z kurczakiem, którą jadłam codziennie :)

Będę wrzucała do aplikacji wszystko co jem, żeby sprawdzić jak trudne jest zaspokojenie zapotrzebowania na makro i mikroelementy. Nigdy nie wypowiadam się na temat czegoś, czego osobiście nie sprawdziłam i przetestowałam. Uważam, że dobry dietetyk powinien postępować właśnie w taki sposób.

Obejrzałam już setki vlogów z wegańskimi potrawami, spędziłam godziny na pintreście. Już nie mogę się doczekać aż zacznę gotować te wszystkie pyszne rzeczy!

Was też zachęcam do podejmowania takich wyzwań. Nie koniecznie musicie rzucać się na głęboką wodę i przechodzić na dietę wegańską :) Ale miesiąc bez słodyczy? Albo miesiąc bez jedzenia na mieście? Nie chodzi tu o to, żeby się ograniczać. Tylko o to, żeby zmotywować się do szukania nowych rozwiązań i inspiracji.

Przez najbliższy miesiąc codziennie będę publikować na blogu coś związanego z moim wyzwaniem. Mam nadzieję, że moje wpisy zainspirują was do zmian i eksperymentów.


You may also like

5 komentarzy:

  1. Super:) bardzo się cieszę. Sama nie jem mięsa i staram się unikać laktozy. Dlatego bardzo chętnie skorzystam z przpeisów, które będziesz udostępnić :):):)

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzenia! Też zastanawiam się, czy nie spróbować przejść na dietę roślinną :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana widze ze mamy te same podejscie na temat diet itp. Wiesz co, wchodze w to! Marzec miesiac wegan! A czemu nie, sadze ze cera, wlosy i paznokcie podziekuja nam! To teraz czekam na sporo pomyslow 🙏💋💋pozdr marlenek_official

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja co prawda na Paleo (Ty chyba też), ale też mięso staram sie jeść raz, dwa razy w tygodniu, tak jak to robią długowieczne ludy badane na całym świecie. Jajka jem niemal codziennie bo to nie mięso a bardzo bogaty odżywczo produkt, najlepsze białko ;)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.