Miniony rok był dla mnie pełen przygód, wyzwań i nauki. Upłynął mi bardzo szybko. Nadal nie wierzę, że Nowy Rok jest już dziś. Z tego po...

Podsumowanie roku 2016 i Noworoczne Postanowienia

/
3 Comments
Miniony rok był dla mnie pełen przygód, wyzwań i nauki. Upłynął mi bardzo szybko. Nadal nie wierzę, że Nowy Rok jest już dziś. Z tego powodu postanowiłam podsumować ubiegły rok i stworzyć listę Noworocznych Postanowień na 2017.


Co zrobiłam i czego się nauczyłam w 2016 roku?

W minionym roku najważniejszym dla mnie wydarzeniem był wyjazd do USA. Udało mi się spełnić jedno z moich największych marzeń, czyli wyjazd do Ameryki!





Nauczyłam się mówić po angielsku i jestem z tego bardzo dumna. Oczywiście znałam już angielski i rozumiała to co słyszę i czytam. Wstydziłam się jednak rozmawiać. Teraz pomimo tego, że robię dużo błędów to nie boję się mówić i żartować po angielsku.

Nauczyłam się robić lepsze zdjęcia dzięki blogowaniu. Widziałam, że mam duże braki w tej kwestii. Kupiłam aparat, później telefon i metodą prób i błędów staram się robić dla was lepsze zdjęcia. Nadal daleko mi do profesjonalisty, ale widzę duży postęp.

Zdjęcie jedzenia kiedyś...

Zdjęcie jedzenia dziś
Uświadomiłam sobie w końcu, że nie ma jednej i skutecznej diety, której przez długi czas poszukiwałam dla moich klientów. Każdy z nas jest inny i każdy potrzebuje indywidualnego podejścia. Przestałam więc poszukiwać złotej diety dla wszystkich.

Pojechałam w góry ze znajomymi i dowiedziałam się, że to nie jest rozrywka dla mnie :)



Odwiedziłam moją najukochańszą przyjaciółkę w Szkocji. Zwiedziłam z nią Glasgow i Edynburg i świetnie spędziłam majówkę.



Przebiegłam Runmageddon Classic (12 km) z uśmiechem na twarzy.



Przytyłam 10 kg w USA i schudłam 7 kg po powrocie.


Ścięłam włosy i oddałam je na fundację Rak n Roll. 


Zaczęłam drugi kierunek studiów i zrezygnowałam z niego po 3 miesiącach. Nauczyłam się, że nie można robić tysiąca rzeczy na raz, jeśli chcemy coś robić dobrze. Nauczyłam się, że czasami warto sobie odpuścić.

Czy zrealizowałam zeszłoroczne postanowienia?


Zeszłoroczne postanowienia opublikowałam TUTAJ. Część z nich udało mi się zrealizować, ale nie wszystkie.

Tak jak sobie założyłam przebiegłam Runmageddon Classic, chociaż nie jestem fanką biegania.

Mniej się martwiłam, więcej się uśmiechałam. Do tego przestałam przejmować się opinią innych ludzi. Kierowałam się tym, co uważałam za słuszne.

Postanowiłam wyłączyć z diety cukier i trzymać się diety paleo. W momentach kiedy rzeczywiście trzymałam się założeń zdrowej diety, była to dieta paleo. Jednak z uwagi na wyjazd do USA wszystko się skomplikowało i z dietą w zeszłym roku było jedno wielkie szaleństwo.

Kolejnym celem było podciąganie. Rzeczywiście w pewnym momencie byłam w świetnej formie i potrafiłam podciągnąć się kilka razy. Jednak znowu, wyjazd do USA i pracę zaczęłam od nowa. Podciągam się z gumą na każdym treningu i mam nadzieje, że już niedługo wrócę do formy sprzed wyjazdu.

Co do postanowienia rozwinięcia się w dziedzinie Crossfitu również wyszło inaczej niż zamierzałam. Przetestowałam dwa boxy crossfitowe. Do jednego i drugiego chodziłam przez miesiąc. Ten, który był bliżej okazał się być słaby, a drugi był zbyt daleko. Zdecydowałam się trenować samodzielnie na siłowni, którą mam dosyć blisko.


Moje Postanowienia na 2017 rok

Wrócić do formy i wagi sprzed wyjazdu do USA. Chociaż udało mi się schudnąć 7 z 10 przywiezionych kilogramów długa jeszcze droga, żeby odzyskać to co kiedyś wypracowałam.

Uprawiać więcej dyscyplin sportowych i nie ograniczać się tylko do siłowni. Zacznę chodzić na basen, wyjdę pobiegać od czasu do czasu i będę jeździć na rowerze (jak tylko zrobi się ciepło :D).

Zacząć oszczędzać i planować wydatki. Obiecuję sobie to cały czas i nie robię absolutnie nic w tym kierunku. Pora to zmienić i odkurzyć świnkę skarbonkę, żeby odłożyć pieniądze na wakacje.

Czytać więcej książek. W pierwszej połowię roku czytałam bardzo dużo. W USA nie miała totalnie czasu na czytanie. Jak wróciłam to byłam zajęta wszystkim innym i książki znowu poszły w odstawkę. Uzbierało mi się na półce kilka fajnych książek, więc mam zamiar poprawić się w tej kwestii.

Spędzać mniej czasu w internecie, a zwłaszcza jak jestem w towarzystwie. W święta gościłam u siebie dwie dziewczyny, które poznałam w USA. Kiedy spędziłam z nimi kilka dni zauważyłam, że one CAŁY CZAS przewijają facebooka, instagrama i piszą ze swoimi znajomymi. Świat dookoła nich nie istniał. Nawet w restauracji czy przy wigilijnej kolacji miały telefon w ręku. Ja też często tak robię i chcę to zmienić.

Mam nadzieję, że w tym roku uda mi się zrealizować 100% noworocznych postanowień :) A wy, co sobie postanowiliście w tym roku?


You may also like

3 komentarze:

  1. może dodasz post z tygodniowym jadłospisem jak kiedyś ?:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki za postanowienia :) Szczęśliwego nowego roku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja jeżdżę rowerem cały czas na stację PKP i do pracy :) Dziennie wychodzi 20 km.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.