Dawno, dawno temu nauko o żywieniu była prosta i nie skomplikowana. W 1747 roku, szkocki doktor James Lind chciał się dowiedzieć dlaczego ma...

Dlaczego nauka o żywieniu jest tak skomplikowana?

/
0 Comments
Dawno, dawno temu nauko o żywieniu była prosta i nie skomplikowana. W 1747 roku, szkocki doktor James Lind chciał się dowiedzieć dlaczego marynarze chorują na szkorbut. Wziął więc 12 marynarzy ze szkorbutem i przeprowadził pierwsze badania kliniczne. 



Marynarze zostali podzieleni na grupy, a każda z nich otrzymywała inną terapię. Grupa, która otrzymywała cytryny i pomarańcze - wyzdrowiała. Wniosek? Witamina C leczy szkorbut. Zagadka została rozwiązana.

Problem wielu chorób tj. pelagra, szkorbut, anemia i wole został rozwiązany właśnie w ten sposób. A to dlatego, że związane one są z niedoborem jakiegoś składnika w diecie. Dodajemy brakujący element, choroba znika. Proste.

Niestety czasy się zmieniły i mało kto cierpi teraz na szkorbut lub pelagrę. Naukowcy stoją teraz przed większymi wyzwaniami, jeśli chodzi o żywieniu człowieka.

Teraz naszym największym problemem jest otyłość. Ludzie jedzą zbyt dużo jedzenia o zbyt słabej jakości. To wszystko prowadzi do nadwagi, cukrzycy, nowotworów i chorób serca. W przeciwieństwie do szkorbutu, te choroby są o wiele bardziej skomplikowane. Nie pojawiają się one z dnia na dzień. Nie wystarczy dodać cytryn i pomarańczy do diety, żeby je wyleczyć.

Potrzeba tu bardziej holistycznego spojrzenia na dietę oraz styl życia, żeby dowiedzieć się co tak naprawdę prowadzi do chorób, które stały się epidemią naszych czasów.

Dlaczego naukowcy nie mogą się zgodzić czy gluten jest dobry czy jednak toksyczny? Albo czy nabiał powinien być wyeliminowany z diety czy nie? Na pewno sami zdążyliście zauważyć, że cały czas pojawiają się nowe badania, które wzajemnie się wykluczają.

Nauka o żywieniu jest niezwykle trudna i skomplikowana. Dlaczego tak trudno przeprowadzić jest wiarygodne badania dotyczące diety?


Randomizowane badania dotyczące diety są trudne do wykonania

W wielu obszarach medycyny randomizowane badania są standardem. Badacze dzielą losowo grupę osób badanych na pół. Jedna grupa dostaje terapię, druga dostaje placebo.

W idealnym świecie wzięto by 1000 nowo narodzonych dzieci. 500 z nich jadłoby przez całe życie świeże owoce i warzywa, a reszta kebaby i inne śmieci. Wtedy sprawdzono by które z tych osób częściej chorowały na nowotwory i cukrzycę albo miały nadwagę.

Myślicie, że to możliwe? Trzeba byłoby zamknąć tych ludzi w klatkach na całe życie, żeby takie badania były wiarygodne.

Są prowadzone randomizowane badania, w których badane osoby są pod ścisła kontrolą przez cały czas. Takie badania trwają jednak zbyt krótko, żeby odpowiedzieć na pytanie jakie długofalowe skutki ma chociażby jedzenia glutenu albo co jest prawdziwą przyczyną chorób serca.


Zamiast tego, badacze bazują na badaniach obserwacyjnych, które najczęściej są niepewne

Zamiast randomizowanych prób, badacze przeprowadzają badania obserwacyjne. Polegają one na obserwacji przez lata bardzo dużej grupy osób, które odżywiają się w określony sposób. Wtedy sprawdza się, które osoby, z jaką dietą, zapadają na choroby serca i nowotwory. Tak w dużym uproszczeniu.

Takie badania są oczywiście bardzo istotne. To dzięki nim wiemy, że palenie zabija, a osoby aktywne fizycznie żyją dłużej. Jednakże takie badania, w przeciwieństwie do eksperymentów, są bardzo mało precyzyjne. Dlaczego?

Przykład: Powiedzmy, że chcemy porównać długość życia wegetarian i mięsożerców. Jednakże zapominamy o tym, że te dwie grupy mogą posiadać inne różnice w stylu życia. Wegetarianie często bardziej dbają o swoje zdrowie i aktywność fizyczną. Mięsożercy mogą palić papierosy i jeść zbyt dużo słodyczy. Badania obserwacyjne nie biorą takich czynników pod uwagę. Dlatego takie badanie może wykazać, że wegetarianie żyją dłużej, co wcale nie musi być sposobem na długowieczność.


Wiele badań bazuje na ankietach

Pamiętasz co jadłeś wczoraj na śniadanie? Albo jak dużo sosu dodałeś do sałatki zjedzonej na lunch? Albo ile dokładnie czipsów zjadłeś na imprezie? Prawdopodobieństwo, że z pewnością odpowiesz na te pytania jest niewielkie.

Niestety wiele badań bazuje na tego typu ankietach...

Pomijając fakt, że nasza pamięć jest zawodna, wielu ludzi po prostu kłamie. Weźmy chociażby taką grupę jaką są kobiety. Która z nas przyzna się NA PAPIERZE jak dużo kawałków pizzy i lodów zjadła w zeszłym miesiącu. Serio? Nie ma takiej opcji.

Żeby takie badania były wiarygodne potrzebna byłaby kamera, implant w żołądku oraz tam gdzie słońce nie dochodzi, żeby automatycznie przesyłać informacje na temat tego, co znalazło się w toalecie zanim spuścisz wodę.


Hajs musi się zgadzać

I teraz dochodzimy do najważniejszego problemu. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Nie chcę nazywać tego spiskiem, ale sami zastanówcie się nad tym chwilę. Jak myślicie, jakie będą zalecenia żywieniowe, kiedy za badania płaci firma produkująca płatki śniadaniowe? Oczywiście: Płatki są super zdrowe i trzeba je jeść codziennie, bo tak wykazały najnowsze badania!

HAJS MUSI SIĘ ZGADZAĆ. To przykre, ale prawdziwe. To właśnie w interesie wielkich koncernów jest to, jakie będą wyniki badań. Badania są bardzo często opłacane przez takie właśnie firmy. A my, zwykli obywatele, nie jesteśmy niczego świadomi. Jesteśmy karmieni medialną gadką i wierzymy we wszystko co nam w telewizji powiedzą.

Co by było gdyby wszyscy na świecie przestali spożywać gluten? Przemysł zbożowy by upadł. Nikt nie kupowałby chleba i makaronu. Katastrofa. Ale dla kogo? Dla nas? Czy dla tych, którzy straciliby wielką kasę zainwestowaną w stworzenie piramidy żywieniowej?

Ja nic nie mówię. Sami odpowiedzcie sobie na to pytanie.


Jedzenie i ludzie są różni

Trzeba też wziąć pod uwagę to, że każdy z nas jest inny. Każdy ma inne predyspozycje genetyczne oraz styl życia. Po za tym jakość jedzenia jakie spożywamy też się różni w zależności od miejsca w jakim żyjemy oraz pieniędzy jakie przeznaczamy na jedzenie. Porównywanie diety tak dużej i zróżnicowanej grupy ludzi nie jest zbytnio miarodajne.

To wszystko wpływa na to, że badania dotyczące skomplikowanych chorób dietozależnych są niezwykle trudne. Kiedyś dziwiłam się, że jedne badania mówią to, a inne tamto. Teraz wcale mnie to nie zaskakuje.

Podziwiam tych, którzy wytrwali do tego momentu. Jesteście super, że czytacie to, co dla was piszę! Chcę, żebyście nabrali większego dystansu do tego, co krzyczą do nas media. Badania bardzo łatwo zmanipulować. Badania bardzo łatwo kupić. Warto włączyć własny mózg od czasu do czasu, a także posłuchać własnego ciała :)


You may also like

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.