Przysiad to moje ulubione ćwiczenie. To także obowiązkowy punkt każdego mojego treningu. Nie robię ich bo są przyjemne. Robię przysiady, bo ...

Po co robić przysiady i jak poprawnie je wykonywać?

/
8 Comments
Przysiad to moje ulubione ćwiczenie. To także obowiązkowy punkt każdego mojego treningu. Nie robię ich bo są przyjemne. Robię przysiady, bo dają niesamowite efekty. Zanim zaczniesz robić przysiady, zapoznaj się z techniką. Tylko poprawnie wykonywane przysiady są bezpieczne i dają oczekiwane rezultaty.


To właśnie kobiety uwielbiają ćwiczyć dolne partie ciała. Każda z nas chce mieć umięśnione i smukłe nogi oraz okrągłe i jędrne pośladki. Kobiety przychodząc na siłownię robią zazwyczaj rundkę po wszystkich możliwych maszynach na nogi, później pół godzinki cardio na orbitreku i do domu. Jeśli jesteś jedną z takich kobiet, błagam, przestań to robić! Jeszcze nie jest dla Ciebie za późno, żeby poznać najlepsze ćwiczenie na pupę niczym Kim Kardashian. 

Zapomnij o maszynach, zacznij robić przysiady

Maszyny to zło, zapamiętaj to sobie. Na maszynach ruch jest nienaturalny i niezdrowy dla naszego ciała. Maszyny są zaprojektowane dla typowego Kowalskiego o wzroście 180 cm. Jesteś typowym Kowalskim? Nie? To przestań używać maszyn. Trening powinien być wykonywany na wolnych ciężarach lub z użyciem ciężaru własnego ciała. Wszystkie wyprosty nóg siedząc, uginania czy inne odpychania są nic nie warte, a w dodatku niebezpieczne. Maszyny nadają się świetnie do podparcia tyłka pomiędzy seriami. 

Największe błędy techniczne

Rozumiem, że kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą. Zwłaszcza kiedy siłownia pełna jest trenerów po dwudniowych kursach. Powtarzają oni bzdury, a klienci w nie wierzą. 

Pierwszym błędem jest nie wypychanie kolan poza linię palców stóp. Sama długo w to wierzyłam i robiłam przysiady niepoprawnie. Znam sytuacje, kiedy trener kazał stawać przy ścianie i robić przysiady, żeby kolano nie przekroczyło wyznaczonej linii. To jest przecież niewykonalne i nienaturalne! Czy robiąc przysiad w życiu codziennym, chociażby siadając na krzesło, starasz się trzymać kolana przed stopami? Bo ja nie. Ćwiczenia powinny oddawać naturalny ruch wykonywany na co dzień.

Drugim grzechem jest wykonywanie przysiadów niepełnych lub tylko do kąta prostego. Tego też nauczył mnie trener po dwudniowym kursie. Całe szczęście poznałam ludzi, którzy sprowadzili mnie na dobrą drogę. Tylko głębokie przysiady gwarantują optymalny wzrost tkanki mięśniowej i bezpieczeństwo naszych kolan. To nieprawda, że głębokie przysiady szkodzą kolanom. Kolana posiadają więzadła, które są ochroną dla stawu kolanowego. Te więzadła są najskuteczniejszą ochroną, gdy kolana są maksymalnie zgięte lub wyprostowane. Podczas robienia półprzysiadów ochronne struktury więzadeł pozostają luźne i kolano jest słabo chronione. Zatem głębokie przysiady są o wiele bezpieczniejsze niż te płytkie.

Jak poprawnie wykonywać przysiady?

  • Pamiętaj o rozgrzewce
  • Zawsze używaj gryfu, nigdy nie rób przysiadów na maszynie smitha.
  • Sztangę ustaw na stojakach. Wejdź pod sztangę i ułóż ją na barkach
  • Rób krótkie i pewne odejście
  • Patrz przed siebie
  • Stopy muszą przylegać do podłoża. Jeśli masz niestabilne obuwie, zdejmij je
  • Trzymaj proste plecy
  • Schodź jak najniżej potrafisz

Robiąc przysiady z ciężarem nie urosną Ci uda

Kobiety nadal boją się ciężarów. Myślą, że po kilku treningach nie zmieszczą się w ulubione jeansy. Ja od dłuższego czasu robię przysiady i walczę z jak największym ciężarem. Jedyny efekt jaki zauważyłam to jędrniejsze uda i zaokrąglona pupa. Dziewczyny, mamy za mało testosteronu żeby tak przypakować. Dzięki przysiadom wasze smutne, płaskie pupy zyskają nowe życie.

Na początek zacznij od pustego gryfu. To tylko 20 kg, a Twoja pupa będzie Ci wdzięczna. Najpierw pracuj nad techniką. Dopiero później dokładaj ciężar.

Jeśli nadal boisz się ciężkich treningów zajrzyj do wpisu o tym, dlaczego warto trenować z obciążeniem.


Kto kocha przysiady tak samo jak ja? ;)


You may also like

8 komentarzy:

  1. Ćwiczę ze sztangą ale raczej z lekką sztangą... nie wiem czy dałabym radę z samym 20-kilowym gryfem... to jednak sporo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje Ci się ;) Dla mnie 20 kg to też było wyzwanie. Teraz jestem w stanie robić nawet 60 kg. I dalej walczę o więcej ;) Spróbuj!

      Usuń
  2. Na podstawie jakiej wiedzy jest napisany ten wpis? O ile naprawdę lubię większość wpisów na tym blogu to ten bardzo nie przypadł mi do gustu, bo dużo informacji tutaj jednak mija się z prawdą :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz zajrzeć do książki Kinematics of Human Motion napisanej przez Vladimira Zatsiorsky'ego, jeśli masz wątpliwości i chcesz dowiedzieć się więcej ;) Ja większość wiedzy czerpię z praktyki i obserwacji własnego ciała. Trenuję teraz pod okiem trójboistów, którzy uczą mnie prawidłowej techniki. Mam do nich większe zaufanie niż do pseudo trenerów z sieciówek. Każdy może mieć swoją rację, każdy może trenować jak chce ;)

      Usuń
    2. Z ciekawości poszukam tej pozycji i przejrzę ;) Prawda, że każdy może jak chce! Kwestia tego, że są jakieś ogólnoprzyjęte zasady. Ja trenuje od kilku lat pod okiem wykwalifikowanych trenerów (tu rozumiem studia i specjalistyczne kursy organizowane przez PAS) oraz lekarza i dlatego zdziwiły mnie pewne informacje w tym wpisie ;) a co do trenerów z sieciówek to również nie polecam im ufać :D

      Usuń
  3. Łał, a więc moje półprzysiady to o tyłek rozbić? Boję się kontuzji kolana, ale może spróbuję Twojego sposobu i zobaczę czy to rzeczywiście robi różnicę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz problemy z kolanami to nie rób pełnych przysiadów. Oczywiście pełny jest efektywniejszy, bardziej zaangażuje mięśnie ale to nieprawda, że półprzysiad nic nie daje. Pozdrawiam

      Usuń
    2. Jeśli nie spróbujesz, to się nie dowiesz. Głębokie przysiady pozwalają mi założyć większy ciężar na gryf. Ja nie odczuwam żadnego bólu, nie nabawiłam się żadnej kontuzji robiąc "niebezpieczne" głębokie przysiady.

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.