Częściej niż w kuchni, używam olejów roślinnych w łazience. Zamiast na patelnię, ja wylewam je na włosy. Korzyść jest podwójna. Moja figura ...

Najlepszy sposób na piękne i lśniące włosy

/
2 Comments
Częściej niż w kuchni, używam olejów roślinnych w łazience. Zamiast na patelnię, ja wylewam je na włosy. Korzyść jest podwójna. Moja figura i włosy są mi za to wdzięczne. Ostatni post dotyczący pielęgnacji włosów za pomocą diety cieszył się tak dużym zainteresowaniem, że postanowiłam podzielić się z wami najskuteczniejszą metodą na uzyskanie pięknych i lśniących włosów.



Zdrowy styl życia to nie tylko właściwa dieta i aktywność fizyczna. Ważne jest także pozytywne nastawienie do świata i dbanie o dobre samopoczucie. Ja najlepiej się czuję, kiedy mam chwilę dla siebie. Kiedy mogę przeczytać dobrą książkę albo obejrzeć ulubiony serial. Lubię dbać o swój wygląd, bo wtedy czuję się kobieco i zapominam o kompleksach.

W przeszłości nienawidziłam swoich włosów. Zawsze chciałam mieć piękne fale, a na głowie miałam smętne, proste włosy. Koleżanki mi zazdrościły, bo każda z nich nadużywała prostownicy. Tak już jest, że chcemy to, czego nie mamy.

Rok temu trafiłam na bloga Anwen, która jest Guru Włosomaniaczek. Przeczytałam go od początku do końca. Najbardziej spodobały mi się włosowe historie, czyli metamorfozy czytelniczek. Byłam w szoku ile można zdziałać świadomą pielęgnacją włosów! Totalnie wsiąknęłam. Teraz oprócz tego, że mam fioła na punkcie diety i sportu, jestem też włosomaniaczką.

Pisałam już o piciu skrzypu i pokrzywy na szybszy wzrost włosów. Dziś pokażę wam niestandardowe zastosowanie olejów roślinnych. Ze wszystkich metod jakie dotychczas stosowałam, ta jest najskuteczniejsza i daje długotrwałe efekty. Na co dzień stosuje różnego rodzaju maski i odżywki. Dają one efekty, ale zazwyczaj utrzymują się one od mycia do mycia. Olejowanie włosów ma tę przewagę, że efekt jest długotrwały.


Jakie korzyści przynosi regularne olejowanie włosów?

Oleje głęboko odżywiają i nawilżają nasze włosy. Stają się one mniej łamliwe i przestają się puszyć. Najlepsze efekty przynosi regularne olejowanie. Wtedy włosy są lśniące jak w reklamie szamponu. Na pierwszym zdjęciu są efekty, jakie osiągnęłam po jednym miesiącu olejowania! Po lewej widać, w jakim stanie były moje włosy rok temu. Po prawej jest rezultat podcięcia zniszczonych końcówek i intensywnej pielęgnacji.  

Jak to się robi?

Jest kilka metod olejowania. Na mokro, na sucho, a nawet w misce wody. Opis tych wszystkich sposobów znajdziecie u Anwen, więc nie będę się tutaj rozpisywać. Ja włosy olejuję na noc. Wylewam dużą kroplę oleju na dłonie, rozcieram ją i nakładam na całą długość włosów. Tę czynność powtarzam kilka razy, aż włosy będą całkowicie pokryte olejem. Włosy wiążę w warkocz, a na poduszkę kładę stary t-shirt. Rano dokładnie myję włosy i nakładam odżywkę. Włosy wyglądają wtedy niesamowicie!

Jakich olejów używać?

Każdy rodzaj włosów potrzebuje innego oleju. Tutaj również odsyłam was do Anwen, bo ona świetnie to tłumaczy. Na początek wystarczą oleje, których używasz w kuchni. Ja najczęściej stosuję oliwę z oliwek i olej z pestek winogron. U mnie bardzo dobrze sprawdza się też oliwka Babydream fur Mama dostępna w rossmanie. Tutaj warto poeksperymentować, bo każdemu służy co innego.

Jak często można olejować włosy?

Gdy mamy bardzo zniszczone włosy najlepiej jest robić to przed każdym myciem. Wystarczy nałożyć olej na godzinę albo dwie przed kąpielą. Jeśli nie dysponujecie aż tak dużą ilością wolnego czasu, dobrze jest to robić przynajmniej raz w tygodniu. Efekty są tego warte.


Ja ostatnio zaniedbałam ten sposób pielęgnacji. To dlatego, że myję włosy zawsze po treningu, kiedy są mokre i brudne. A na takie włosy lepiej nie nakładać oleju. Teraz robię to sporadycznie, ale muszę wrócić do tej metody pielęgnacji. Ja pokochałam swoje włosy, takie jakie są. Wystarczyło trochę miłości, żeby wyglądały tak, jak na powyższym zdjęciu :)

Która z was stosuję olejowanie włosów i jakie oleje najlepiej się u was sprawdzają?


You may also like

2 komentarze:

Obsługiwane przez usługę Blogger.