Ostatnio bardzo często poruszam temat śmierci i zagrożeń związanych z niezdrowym trybem życia. Robię to, bo się o was troszczę. Obawiam się...

Jak nie umrzeć na raka?

/
2 Comments
Ostatnio bardzo często poruszam temat śmierci i zagrożeń związanych z niezdrowym trybem życia. Robię to, bo się o was troszczę. Obawiam się, że wielu z was wierzy, że to co piszę, może być prawdą. Mimo to nadal czekacie na idealny moment, żeby zadbać o siebie. Choroba nowotworowa zbiera ogromne żniwo i odbiera nam bliskich. Na szczęście nie zetknęłam się z nią osobiście i chciałabym, żebyście i wy oraz wasi najbliżsi też jej uniknęli. Nie trzeba od razu zapisywać się na siłownię czy rzucać się na organiczne jedzenie. Wystarczy kilka drobnych zmian, by zmniejszyć ryzyko zachorowania na raka.


To, czy zachorujmy na nowotwór zależy od naszych genów oraz trybu życia. Wiele osób uważa, że nie jesteśmy w stanie zmienić uwarunkowań genetycznych. To prawda. Jednak tylko niewielka część nowotworów rozwija się w skutek odziedziczenia mutacji po rodzicach. W większości przypadków sami narażamy się na uszkodzenie i mutację komórek DNA, tym samym dając rakowi pozwolenie na zaatakowanie naszego ciała. Absolutnie nie przemawia do mnie argument: „Skoro mam to zapisane w genach to i tak zachoruje”. Jestem zdania, że lepiej zapobiegać niż leczyć. Lepiej wprowadzić do swojego życia kilka zmian, niż później żałować, że się tego nie zrobiło.

Zadbaj o swoją dietę

Pisałam już tutaj, że jesteśmy tym,co jemy. To co ląduje na naszym talerzu, ma ogromne znaczenie dla naszego ciała. Wysoko przetworzona żywność, słodycze i fastfoody to nie jest dobry pokarm dla naszego ciała. Wiem, że życie mamy tylko jedno, a jedzenie jest jedną z największych przyjemności. Sama kocham jeść i burger raz w tygodniu nie wywołuje u mnie wyrzutów sumienia. Jednak w pozostałe dni wybieram pełnoziarniste produkty, całą masę owoców i warzyw oraz chude mięso. Zrezygnuj ze sztucznych napoi oraz śmieciowego jedzenia. Jedz przynajmniej cztery porcje warzyw i owoców dziennie, bo to właśnie one mają potencjał antyoksydacyjny i zapobiegają powstawaniu wolnych rodników. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na ten temat całym sercem polecam film „FOOD DOES MATTER” czyli jedzenie ma znaczenie. Film daje porządnie do myślenia. Pokazuje alternatywny sposób walki z nowotworami właśnie przez dietę. Może ten film przekona was do włączenia większej ilości naturalnych składników odżywczych do diety. Naprawdę nie trzeba rezygnować ze wszystkich ulubionych potraw. Wystarczy wykorzystać zdrowsze zamienniki i zmienić sposób obróbki jedzenia.

Przestań palić

Palenie to jest coś czego nie rozumiem i nie akceptuję. Jedzenie jest pyszne więc kumam, jeśli ktoś nie bardzo chce przejść na zdrową dietę. Ale palenie? Jak można na własne życzenie zatruwać swój organizm, nie wspominając już o ludziach wokół. Palenie jest największym zabójcą. Co piąty przypadek raka spowodowany jest paleniem papierosów. Jednym z większych sukcesów w moim życiu było namówienie mojego przyszłego teścia do rzucenia papierosów. Mieliśmy jasny układ. Ja rzuciłam wegetarianizm, a on nikotynę. Po trzydziestu latach palenia. Można? Można.

Zacznij się ruszać

Wcale nie namawiam Cię do kupienia karnetu na siłownię, choć mi osobiście zmieniło to życie. Znajdź sobie przyjemną aktywność fizyczną, którą możesz wykonywać minimum trzy razy w tygodniu. Na początku mogą to być chociażby energiczne spacery. Dobrze jest zapisać się na zajęcia zorganizowane, bo o wiele łatwiej ćwiczy się w grupie. Jest wiele możliwości płatnych i tych darmowych. Nie chcę słuchać twoich wymówek. Znajdź czas dla siebie i swojego zdrowia. Nie musisz zmniejszać masy ciała. Wystarczy, że zmniejszysz ilość tkanki tłuszczowej na rzecz mięśni. Badania wykazały, że ludzie z nadwagą, którzy chodzą na basen, spacerują i uprawiają sport mają mniejsze ryzyko zachorowania na raka niż ludzie szczupli, ale prowadzący siedzący tryb życia. Zrezygnuj czasem z samochodu i wybierz się do pracy rowerem.

Nie pij zbyt dużo

Niestety nie jestem idealna i wdrażanie niektórych zasad zdrowego stylu życia także przychodzi mi z trudnością. Jestem w takim wieku, że większość studenckich spotkań odbywa się jednak przy alkoholu. Rezygnując całkowicie z alkoholu musiałabym zrezygnować z życia towarzyskiego ;) Wiem, że bez alkoholu da się żyć, ale ja lubię smak piwa i wina. Niestety za powstawanie nowotworów mogą być odpowiedzialne produkty rozkładu etanolu. To właśnie im zawdzięczamy także kaca. Palenie jeszcze bardziej pogarsza sprawę, bo alkohol zwiększa wchłanianie szkodliwych substancji z papierosów. Osoby, które piją oraz palą jednocześnie narażają się na niemalże stukrotnie większe ryzyko zachorowania. Mam jednak dobrą wiadomość. Alkohol może być środkiem zapobiegawczym w niektórych chorobach cywilizacyjnych. Jeden drink dziennie może wydłużyć nasze życie. Pod hasłem jeden drink mam na myśli szklankę piwa lub kieliszek wina. Nie więcej.

Sami widzicie, że te zmiany nie są kosmicznie trudne. Wiem, że jesteśmy młodzi i nowotwory nam nie w głowie. Teraz jesteśmy zdrowi, więc jest super. A co będzie za kilkanaście lat? Ja nadal chciałabym jeździć rowerem na siłownie ;) A wy, jak dbacie o swoje zdrowie?


You may also like

2 komentarze:

  1. "Mieliśmy jasny układ. Ja rzuciłam wegetarianizm, a on nikotynę. Po trzydziestu latach palenia. Można? Można."
    Nie chcę być nieuprzejma, ale WTF... jak osoba studiująca dietetykę może w artykule o zapobieganiu rakowi pisać o "rzuceniu wegetarianizmu" i burgerze raz w tygodniu? Teraz wiadomo już, że czerwone mięso i przetworzone mięso jest rakotwórcze. Polecam kanał na yt https://www.youtube.com/user/NutritionFactsOrg/featured

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko z głową! Oczywiście, że jem burgery. Kocham też lody i ciężkie treningi. Bez przesady, nie można popadać w skrajności. Burger raz w tygodniu nikogo nie zabije. Zwłaszcza, jeśli ktoś dużo trenuje :)

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.