Lubię proste rozwiązania. Nie znoszę godzinami stać w kuchni i nienawidzę zmywać. Gotowanie w parowarze to dla mnie genialna sprawa. Obiad m...

Łosoś na parze z ziemniakami i brokułem

/
3 Comments
Lubię proste rozwiązania. Nie znoszę godzinami stać w kuchni i nienawidzę zmywać. Gotowanie w parowarze to dla mnie genialna sprawa. Obiad można przygotować w 20 minut i nie trzeba zmywać dwóch garnków i patelni. Po za tym potrawy gotowane na parze są o wiele zdrowsze i smaczniejsze niż te z wody.


Dzisiejszy obiad przygotowałam w 25 minut, z czego 20 minut oglądałam serial czekając aż obiad się ugotuje. Nie ma ryzyka, że coś się przypali, więc nie trzeba stać nad garnkami. Nastawiam zegar i mogę zająć się sobą. Parowar kupiłam jakieś dwa miesiące temu. Nie wiem dlaczego tak długo zwlekałam z tym zakupem. Wybrałam prosty model firmy Tefal z dwoma tackami. Puki co gotuję tylko dla siebie, więc spokojnie mi to wystarcza. 

Potrawy gotowane na parze zachowują więcej składników odżywczych i witamin. Gotując warzywa w tradycyjny sposób większość wartości przechodzi do wody, którą wylewamy. Osoby będące na diecie mają często problem z przygotowaniem mięsa. Ja już dawno zrezygnowałam ze smażenia na tłuszczu. Jeśli jem mięso, to zazwyczaj pieczone albo gotowane na parze. Jeśli ktoś dba o zdrowie, na pewno doceni to urządzenie.

Łosoś na parze z ziemniakami i brokułem
porcja dla singla
(ok. 400 kcal)

150 g filetu z łososia
2 młode ziemniaki
kilka różyczek brokuła
koperek
pieprz cytrynowy

Ziemniaki obrać, umyć i pokroić w grube plastry. Łososia umyć i posypać solą, pieprzem cytrynowym i koperkiem. Brokuła umyć i pokroić na mniejsze części. Wszystko ułożyć w parowarze i nastawić czas na 20 minut. Po wyłożeniu na talerz, ziemniaki i brokuła delikatnie oprószyć solą. Jeśli robicie podwójną porcję, to warzywa ułóżcie na dolnym poziomie, a łososia na górnym.


Ja nadal zbyt rzadko używam parowaru, bo nie mam pomysłów na ciekawe dania. Może wy polecicie mi jakiś dobre przepisy?


You may also like

3 komentarze:

  1. Skądś to znam: https://m.facebook.com/1595489210706607/photos/a.1596592413929620.1073741828.1595489210706607/1608703599385168/?type=1&source=48 hah :p proponuje Ci jeszcze kalafiorka na parze ugotować, posypać uprażonym sezamem a do tego pierś z kurczaka lub indyka też na parze przygotowana w marynacie z jogurtu i ziół prowansalskich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to danie nie jest ani trochę odkrywcze ;) Tylko ja jestem bardziej leniwa od Ciebie i wrzuciłam wszystko na jeden poziom ;) Spróbuje tej marynaty, bo kurczak z parowaru wcale mi nie smakuje ;(

      Usuń
    2. No sam kurczak nie jest zbyt smaczny, bo jak dla mnie wychodzi trochę suchy, a ta marynata sprawia, że jest miękki, wilgotny i atomatyczny;)

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.