Są zakorzenione w ludzkiej świadomości i trudne do usunięcia. Krążą w Internecie, są przekazywane ustnie. Mowa tu oczywiście o mitach dotyc...

Nie jedz kolacji, szybciej schudniesz! #GłupieMityŻywieniowe 1

/
0 Comments
Są zakorzenione w ludzkiej świadomości i trudne do usunięcia. Krążą w Internecie, są przekazywane ustnie. Mowa tu oczywiście o mitach dotyczących żywienia, które każdy z nas przynajmniej raz w życiu słyszał. Najczęściej biorą się one z niewiedzy, bo przecież nikt w szkołach nie uczy jak powinna wyglądać zbilansowana dieta. Wiedzę na temat żywienia czerpiemy więc z kolorowej prasy, niesprawdzonych artykułów w Internecie oraz od znajomych, którym udało się zrzucić kilka kilogramów na diecie cud. Jest wiele mitów, które zna każdy z was, ale nie każdy wie, że są to tylko mity. Dzisiejszy wpis jest pierwszym z cyklu #GłupieMityŻywieniowe. Raz w tygodniu obalę dla was jedną z bardziej lub mniej idiotycznych teorii dotyczących diety oraz odżywiania. Jako pierwszy wybrałam mit, w który sama wierzyłam jako nastolatka, mianowicie niejedzenie kolacji jako dobry sposób na szybką utratę wagi. 





W czasach gimnazjum, moja dobra koleżanka przyszła do mnie z genialnym pomysłem. Podobno znalazła rewelacyjne rozwiązanie naszego ówczesnego problemu, czyli jak szybko schudnąć bez większego wysiłku. Przeczytała w gazecie (pewnie w Bravo albo innej Pani domu), że nie należy jeść kolacji, jeśli chce się mieć ciało jak Shakira, a ostatni posiłek najlepiej zjeść o godz 16. Skoro to miało zadziałać, oczywiście że musiałam spróbować! 

Okazało się to dla mnie straszną męczarnią, bo przed snem zdążyłam kilka razy zgłodnieć. Kładłam się do łóżka z bólem głowy i pustym brzuchem. Miałam problem z zasypianiem, bo żołądek nie dawał o sobie zapomnieć. Zamiast schudnąć tylko się nie wysypiałam. W późniejszym etapie i tak wstawałam z łóżka, otwierałam lodówkę i zjadałam całą jej zawartość. Osiągnęłam odwrotny od zamierzonego efekt. Mitem jest to, że niejedzenie kolacji sprawi, że szybciej schudniesz. Kolację trzeba jeść, ale trzeba też wiedzieć jakie produkty wybierać i jak ją komponować.

Kolacja jest równie ważna jak każdy inny posiłek. Powinna być zjedzona 2-3 godziny przed snem. Ja zazwyczaj chodzę spać o północy, więc ostatni posiłek jem o 21. Jedząc kolację o 16 chyba dwa razy zdążyłabym umrzeć z głodu.

Kolacja musi być lekkostrawna. Noc jest czasem odpoczynku dla naszego organizmu, więc nie zmuszaj go do trawienia tłustego schabowego albo pizzy z poczwórnym serem i kiełbasą. Po hamburgerach z maka na kolacje możesz liczyć tylko na nocne koszmary. Rano nie chce Ci się wstać i człowiek jakby bardziej zmęczony niż zanim się położył spać? Jeśli skądś to znasz, to dlaczego nadal wpierdzielasz czipsy tuż przed zaśnięciem?

Co w takim razie jeść na kolacje? Najlepiej, żeby ostatni posiłek był bogaty w białko, a ubogi w węglowodany proste. Domyślasz się chyba, że pizza, kanapeczki z białym chlebem, słodkie płatki i słodycze to nie jest dobry wybór (pomijając fakt, że te produkty to nigdy nie jest dobry wybór). Można jeść niewielkie ilości węglowodanów złożonych np. ciemne pieczywo, warzywa. Źródłem białka może być chude mięso, twaróg, ryby i orzechy.

Propozycje zdrowej kolacji
  • Dwie kromki pełnoziarnistego pieczywa, serek wiejski i sałatka z pomidora
  • Chudy twaróg z rzodkiewką i szczypiorkiem
  • Sałatka z brokuła, pomidora, jajka na twardo z domowym sosem czosnkowym i migdałami
  • Pasta z tuńczyka z ciemnym pieczywem
  • Omlet z warzywami
  • Sałatka grecka
  • Ryba gotowana na parze z warzywami
Po co urządzać głodówki skoro można zrobić sobie na kolacje coś lekkiego i pysznego. Chyba tylko masochiści jedzą kolację o 16. Po za tym opuszczanie posiłków spowalnia tylko metabolizm (o czym napiszę więcej w kolejnych #GłupichMitachŻywieniowych) i przyśpiesza odkładanie tkanki tłuszczowej. A tego to nikt z nas chyba nie chce, prawda?


You may also like

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.