Nie ma siłowni, która byłaby najlepsza dla wszystkich. Każdy z nas jest inny, każdy ma inne potrzeby oraz cele treningowe. Jedni potrzebują...

Która siłownia jest najlepsza?

/
0 Comments
Nie ma siłowni, która byłaby najlepsza dla wszystkich. Każdy z nas jest inny, każdy ma inne potrzeby oraz cele treningowe. Jedni potrzebują siłowni z wielkimi lustrami, żeby zrobić selfie na insta. Inni z kolei potrzebują siłowni w piwnicy, aby poczuć się bardziej męsko. W miastach jest masa fitness klubów do wyboru. Ale który z nich będzie najlepszy dla Ciebie?



Wybierz siłownię, która jest najbliżej

Proste, prawda? Ja na uczelnie jadę tramwajem przez pól miasta jakieś 40 minut. Myślisz, że jestem tam częstym gościem? Wybieram się tam tylko gdy naprawdę jest to konieczne :) Nie chcesz chyba tracić wolnego czasu na dojazdy kilka razy w tygodniu. Odległość stałaby się w końcu wymówką, a karnet na siłowni tylko by się marnował. Ja mam do swojej siłowni 3 przystanki tramwajem, ale zazwyczaj jeżdżę jednak rowerem, bo za daleko mam na przystanek :)

Jeśli chcesz chodzić na zajęcia grupowe...

sprawdź grafik zajęć, który na pewno znajdziesz na stronie internetowej siłowni. Duży wybór zajęć grupowych oferują głównie sieciówki takie jak Pure czy Fabryka Formy. Zobacz o jakich porach odbywają się zajęcia i jak często są te, które Ciebie interesują. Wybór jest ogromny. Od Zumby przez ABT, TBC, Shape, Dance, Step aż po CrossFit. Możesz też wybrać fitness klub dla kobiet, ale skąd wiesz czy nie spodobają Ci się ciężary?

Jeśli chcesz tylko pakować...

patrz punkt pierwszy. Najlepsza będzie ta siłownia, która jest blisko. Jeśli wiesz już coś na temat treningu to lepiej nie kieruj swoich kroków do sieciówki. Lepiej jest wybrać małą siłownie, bo będzie tam po prostu mniejszy tłok w "godzinach szczytu" czyli po pracy. W popularnych siłowniach o 18 można zapomnieć o zrobieniu treningu, bo sprzęt jest zajęty i trzeba czekać aż się zwolni.

Skorzystaj z darmowej wejściówki

Wiele siłowni oferuje pierwszą wejściówkę za darmo, zazwyczaj wystarczy umówić się telefonicznie. Można osobiście zobaczyć jak klub wygląda od środka, jak dużo jest miejsca, sprzętu oraz jak są prowadzone zajęcia. Taka wizyta nie zobowiązuje Cię do podpisania umowy, ale spodziewaj się rozmowy zachęcającej na wstępie. Przedstawicielem zazwyczaj jest bardzo przystojny pan albo atrakcyjna pani, więc ciężko będzie zachować obiektywizm.

Zanim zdecydowałam się zapisać do mojej ukochanej Fabryki Formy odwiedziłam jeszcze Pure i Fitness 24/7. Pure wydał mi się bardzo niesympatyczny i zatłoczony. Fat burning, na który się wybrałam totalnie nie przypadł mi do gustu i od razu wiedziałam, że to nie jest miejsce dla mnie. Fitness 24/7 to nowa skandynawska sieciówka, do której mogłabym chodzić na piechotę. Okazała się być jednak mało klimatyczna i pusta. Mało sprzętu, mało miejsca. Za to Fabryka od razu przypadła mi do gustu. Ładne wnętrze, duża sala. A po za tym trenerzy. Bardzo, ale to bardzo sympatyczni :)

Cena karnetu

Ceny karnetów są raczej zbliżone, jest to wydatek rzędu 90-150 zł. Jeśli rzeczywiście bywa się na siłowni kilka razy w tygodniu, to nie jest to duży wydatek. Ja za swój karnet open płacę 135 zł i miałam w tej cenie jeden trening personalny w miesiącu, przez pół roku.

Dla niektórych może to być spory wydatek, ale myślę, że jeśli odpuścisz sobie dwie imprezy w miesiącu na pewno znajdą się pieniądze. Kiedy ćwiczyłam w domu potrafiłam znaleźć milion wymówek, żeby tylko nie robić treningu. Teraz, skoro płacę za karnet z własnej kieszeni, nie chcę, żeby moje pieniądze się marnowały.


Warto jest znaleźć taką idealną siłownie, z miłym personelem i dobrymi trenerami. Treningi są wtedy o wiele przyjemniejsze i chodzi się na nie z większą chęcią. Teraz chodzę na siłownię, bo rzeczywiście mam konkretne cele. Ale na początku? Chodziłam tam głównie dla dobrej atmosfery, dla przystojnych trenerów i selfie, które mogłam wrzucić na insta :) A wy, macie jakąś godną polecenia siłownię z dobrymi dupeczkami?


You may also like

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.