Dziś bardzo nietypowo. Zamiast przekonywać was jak ważny jest zdrowy sposób odżywiania, będę was namawiać do oszukiwania na diecie. Mówiłam...

Cała prawda o mnie - cheat meal w moim wykonaniu

/
3 Comments
Dziś bardzo nietypowo. Zamiast przekonywać was jak ważny jest zdrowy sposób odżywiania, będę was namawiać do oszukiwania na diecie. Mówiłam to już wiele razy i powtórzę po raz kolejny. Nie jestem zwolenniczką restrykcyjnych diet oraz fanatycznego liczenia kalorii. W dłuższej perspektywie czasu nie prowadzi to do niczego, a już na pewno do niczego dobrego. Nasz sposób odżywiania powinien być przyjemnością, a nie karą. Chcecie się dowiedzieć dlaczego warto oszukiwać na diecie i jak ja to robię?


Każdy z nas jest na diecie, bo dieta to określony sposób odżywiania, jaki stosuje dana osoba. Nie wiem dlaczego wszyscy mylnie używają tego pojęcia kojarząc je tylko z głodówka i zrzucaniem kilogramow. Ty też jesteś na diecie, lepszej albo gorszej, ale nadal na diecie.

Ja wybrałam sobie zdrowy styl życia, więc moja dieta opiera się na prawdziwym jedzeniu, świeżych owocach i warzywach oraz eliminacji śmieciowego żarcia. Moja dieta będzie tak wyglądała do końca życia i wcale mnie to nie martwi. Czerpię przyjemność z tego, że dostarczam wartościowych składników mojemu ciału i z tego, że nie zestarzeje sie tak brzydko, jak gdybym jadła makdonaldy na obiad.

Jest jeszcze jedna rzecz, która sprawia, że nie przeraża mnie wizja zdrowej diety do końca życia. A jest nią cheat meal. Osoby które trenują i przestrzegaja zdrowej diety na co dzień doskonale wiedzą o czym teraz mówię i na pewno uśmiechają się pod nosem. Co to takiego ten cheat meal? Po polsku nie brzmi tak ładnie i hipstersko jak po angielsku, ale tłumaczy się go jako oszukany posiłek. 

Kiedy staramy się zdrowo odżywiać albo jesteśmy na diecie redukcyjnej zdarzają nam się chwile słabości. To jest naturalne. Gdybym wiedziała, że muszę zapomnieć o wszystkich przysmakach tego świata i mogę jeść tylko zieleninę, na bank bym zwariowala. A zanim by to nastąpiło, już dawno rzuciłabym te wszystkie zdrowe style życia i treningi. Usiadlabym na kanapie, jadlabym czekoladę i modlila się, żeby tylko wszystko poszło w cycki.

Na szczęście ósmego dnia Pan Bóg stworzył cheat meala. Ale żeby cheat meal nie stał się grzechem i nie trzeba było się z niego przed samym sobą spowiadać, należy zachować pewne zasady.

1. Cheat meala robimy tylko raz w tygodniu.
2. Pozostałe posiłki jemy zgodnie z ustalonymi wcześniej zasadami naszej diety.
3. Zastępujemy nim jeden posiłek. Dobrze by było gdyby to był posiłek w ciągu dnia, a nie kolacja.
4. Ma to być ulubiona rzecz,  która sprawi Ci dużo przyjemność i będzie nagrodą za ciężką pracę.
5. Nie robimy sobie wyrzutów sumienia! Jeśli trzymaliście się swojej diety jak należy, to zasłużyliście na to.
6. Najważniejsza sprawa na koniec. Cheat meal to cheat meal. Nie cheat day, nie cheat week.

Jeden niezdrowy posiłek w tygodniu nie zrobi wam krzywdy. Tak samo jak jeden zdrowy nie zdziala żadnego cudu.

Cheat meal sprawił, że nie wariuje na mojej diecie. Naprawdę uwielbiam jeść zdrowo, ale czasami też mam ochotę na coś zakazanego. Po za tym, taki posiłek raz na jakiś czas usprawnia metabolizm, więc jest jak najbardziej wskazany ;) Nikt nie jest w stanie wytrzymać bez swoich ulubionych dań zbyt długo. Lepiej jest zrobić cheat meala raz w tygodniu, niż rzucać zdrową dietę w cholere.

Ja mam ogromną słabość do lodów. Podczas cheat meala zjadam pół litra i mam ich dość na kolejny tydzień ;) najczęściej jednak cheatuje z moimi facetem. Nie potrafię sobie odmówić pysznego obiadu połączonego z deserem w dobrej restauracji.


Najważniejsze, żeby zachować umiar i zdrowy rozsądek. Moja fit kumpela, po zjedzeniu czegoś niezdrowego lamentuje, że koniec świata i co teraz będzie. I że skoro już zjadła coś zakazanego, to już przepadło i pożera wtedy wszystko jak leci. Tak to nie działa. Zjadłeś tę pizzę? Fantastycznie! To teraz na kolację twarożek, a na śniadanie owsianka. Nic się nie stało, zdrowa dieta toczy się dalej ;)


You may also like

3 komentarze:

  1. Bardzo mądrze i życiowo piszesz ;)
    Miło się czyta i przyjemnie Twojego bloga ;3

    OdpowiedzUsuń
  2. Zjedzenie czegoś niezdrowego i rzucać dietę w cholerę to takie w moim stylu... :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie cheat meal to bardzo dobry pomysł. Pomaga mi to utrzymać się w ryzach treningu! Bez tej przyjemności raz w tygodni byłoby mi ciężko wytrwać.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.