Szczerze podziwiam Ewe Chodakowską, jest ona dla mnie ogromnym autorytetem. Ewa to kobieta, która realizuje swoją pasję, spełnia marzenia, ...

Be Active - nowy magazyn Ewy Chodakowskiej

/
0 Comments
Szczerze podziwiam Ewe Chodakowską, jest ona dla mnie ogromnym autorytetem. Ewa to kobieta, która realizuje swoją pasję, spełnia marzenia, robi to co kocha i do tego motywuje jeszcze innych. Wszędzie jej pełno, każdy ją zna, bo jest genialna w tym co robi. Niedawno została redaktor naczelną nowego miesięcznika Be Active. Po przeczytaniu tej gazety zaczęłam się zastanawiać czy rzeczywiście powinna brać się za coś, na czym się totalnie nie zna?


Z niecierpliwością czekałam, aż Be Active trafi do sprzedaży. Wiem, że gazety powoli stają się przeżytkiem. Tak czy inaczej brakuje mi na polskim rynku magazynu dotyczącego zdrowego stylu życia, który mogłabym poczytać jadąc tramwajem. Oczywiście mamy Women's healtha, po którym też spodziewałam się więcej czytając wcześniej wersję dla mężczyzn. Po za tym jest tu duża nisza, którą Chodakowska zauważyła i próbuje zapełnić.

Bardzo się zawiodłam już po kilku minutach przerzucania kartek. Po pierwsze gazeta wydała mi się bardzo cienka. Nie robiłabym z tego problemu, gdyby nie fakt, że prawie na każdej stronie znajduje się reklama. I to wielka. Na całą stronę. A nawet na dwie. Reklamy można by jeszcze wybaczyć, w końcu magazyn też musi się z czegoś utrzymać. Ale treść? Pozostawia wiele do życzenia.

Przeczytanie całej gazety zajęło mi pół godziny. Nie zdążyłam nawet do domu dojechać i zabrakło mi artykułów do czytania. Pomijając fakt, że niektóre z nich tj. o kleszczach, problemach w łóżku czy podejmowaniu decyzji w ogóle nie wpisują się w tematykę pisma. Skoro kupuję gazetę o fitnessie i diecie, to nie chcę czytać o tym jak powiedzieć facetowi, że nie jestem zadowolona z naszego życia seksualnego. Tym bardziej, że nie mam takich problemów.

Po za tym wśród reklam znalazłam jeden interesujący artykuł o modnej ostatnio metodzie treningowej jaką jest TABATA (na pewno napiszę o niej niedługo). Jest też kilka ciekawych przepisów oraz całych jadłospisów. Ja akurat sama układa sobie dietę, ale dla kogoś kto tego nie potrafi, to naprawdę świetna opcja. Jest też kilka ćwiczeń które prezentuje Ewa zachęcając jednocześnie do aktywnego wypoczynku na plaży


Naprawdę uwielbiam Ewkę. Śledzę ją na instagramie, facebooku, a nawet snapchacie. Chciałabym osiągnąć kiedyś tak wielki sukces jak ona, nie mówiąc już o jej wyglądzie. Z szarej myszki stała się wzorem dla wszystkich kobiet. Odniosła sukces w dziedzinie fiitnessu, ale nie sprawdziła się jako redaktor naczelna. Mam nadzieję, że kolejne numery będą coraz lepsze i będę miała czym się zając na nudnych wykładach. Puki co 7,99 to zdecydowanie zbyt wysoka za 30 minut słabej rozrywki.


You may also like

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.